Chata Rybaka

Chata Rybaka to jedno z wielu miejsc, wartych odwiedzenia na skwerze w Gdyni. W upalne dni i ciepłe wieczory można posiedzieć sobie w ogródku, patrzeć na spacerujących ludzi, popijając zimne piwo czy kawę. Tym miejsce nie odróżnia się zbytnio od swoich konkurentów z okolicy. Jednak to pierwsze wrażenie okazuje się mylne po wejściu do środka.

Wnętrze Chaty Rybaka to miejsce jakby przeniesione w czasie. Staromodne meble, miękkie fotele, bibeloty pokrywające całą wolną przestrzeń - to wszystko dodaje miejscu uroku i swojskości. Razem ze znajomymi można zaszyć się gdzieś w kącie i rozmawiać do białego rana - każdy mebel dostarcza tematów do rozmowy.

Towarzystwo pojawiające się w Chacie Rybaka jest dość mieszane: pod względem wieku, stylu ubierania się czy nawet narodowości. Tutaj nie trzeba przychodzić ubranym jak wamp, nikt się na nikogo nie gapi, każdy może czuć się jak u siebie. Jeżeli szukacie miejsca pełnego głośnej muzyki, to radzę pójść gdzieś indziej.

Minusem jest dość słaba obsługa. Bardzo długo trzeba stać przy barze, żeby w ogóle coś zamówić, a wtedy trzeba jeszcze czekać na przygotowanie zamówienia. Nawet nalewanie piwa trwa tu długo. W Chacie jest też tylko jedna, ogólnodostępna toaleta, więc kiedy cały (naprawdę duży) pub jest pełny, kolejki stają się bardzo duże.

Jednak stałym bywalcom to nie przeszkadza i z rozmów, które przeprowadziłam, wynika, że miejsce jest warte odwiedzenia. Polecam je wszystkim tym, którzy szukają czegoś innego - miejsca, do którego idąc nie trzeba się wystroić, gdzie po prostu można pogadać ze znajomymi, a przy okazji napić się piwa.

"KALINA"
kalina@chajpa.pl
C o p y r i g h t © C h a j p a . p l 2 0 0 6