I kolejny ENEMEF stal się faktem. Były to filmy poświecone głownie dla kobiet, ale było także parę "chłopów":). Wygrałam na Chajpie bileciki, wiec bez zbędnych 'ale' poleciałam na owy maraton. Bez śmiechu się oczywiście nie obyło. Po podejściu do kasy kolega chciał zniżkę poprzez powiedzenie hasła promocyjnego:) szanowny pan z kasy zerknął na mnie oczekując na to hasło a ja ze śmiechem mówię ze głupio mi to powiedzieć i ze kolega powie. Na to pana kasowego :P wzrok przeniósł się na kolegę a ten głupol mówi ze nie pamięta i chwila bo musi zerknąć do telefonu. Hahaha.