Hałas
11.02.2006

Nie od dziś wiadomo,że hałas jest szkodliwy.Ale czy ktokolwiek z was bierze sobie to do serca i czy wogóle jesteście świadomi na co są narażone wasze uszy podczas imprezy.Niektórzy pewnie się teraz śmieją, ale zapewne nie wiedzą o czym piszę.Ale niech Polak mądry nie będzie po szkodzie.Może troszkie teori.

Słuch normalnego człowieka potrafi przenosić częstotliwości w zakresie około 16-20 Hz do 16-20kHz.Oczywiście 15 khz jest już prawie niedostępne dla ludzi dorosłych.Po prostu narząd słuchu starzeje sie. Jesteśmy także w stanie usłyszeć zarówno cichutki szept(okolo 20 dB) jak i tysiące razy głosniejszy ryk startującego samolotu(około 140 dB).Oczywiście dB to nic innego jak porównanie 2 wartości.Wartości mierzonej i wartości odniesienia.Za 0 dB(próg słyszalności) uznaje się ,,dzwiek''-cząsteczek powietrza bombardujący błone bębenkową.Oczywiście jest to możliwe tylko w specjalnej bezechowej.Zdejmowanie buta w takiej komorze odczułbys jako napier**** ;] młota pneumatycznego. Ale to tak dla ciekawości. To jak dobrze i jak długo słyszymy zależy od tego w jaki sposób eksploatujemu nasze uszy. Impulsowe głośne dzwieki np.wybuch petardy(ok 130 dB) lub długotrwała ekspozycja na hałas (klub około 110 dB i więcej ) uszkadza nasz słuch.

Przyjmuje się ze czlowiek moze przebywac w hałasie o natęzeniu dzwieku 85 dB przez 8 godzin,88 dB przez 4 godziny,91 dB-2 godziny,94 dB-1 godzine , 97 dB-0,5 godziny.Każde zwiekszenie o 3 dB to dwuktrotny wzrost natężenia dzwięku.Czyli z tego wynika,że na imprezie nasz mechanizm ochronny słuchu wytrzymuje bezpiecznie zaledwie pare minut. A ile czasu tam przebywamy? 5 godzin? 8 godzin? Wielu ludzi po imprezie ma tak zwany pisk w uchu lub jak to niektórzy mówia efekt waty.To jest własnie okresowe uszkodzenie słuchu.Wielokrotnie powtarzany ten proces przyczynia sie do stopniowego trwałego uszkodzenia słuchu.

Aby temu zapobiec należało by w jakiś sposób nieco wytłumić natężenie dzwięku.I tu przychodzą z pomocą stopery.Stają sie one coraz bardziej popularne, szczególnie na zachodzie.Wiadomo jak jest w Polsce ...pierwsi myślą ,ostatni robią lol

Na 3 urodzinkach chajpy miałem właśnie takie stopery.Wytłumiały mi natężenie dzwięku do bezpiecznego poziomu (mniej szkodliwego).Czy w jakiś sposób czułem jakiś dyskomfort ze słuchania?Muszę stwierdzić, że żaden. Stopery wytłumiły mi wysokie czestotliwości(piszczałki) o 40 dB,ze względu na to,że to one właśnie najbardziej zle wpływaja na nasze uszy.Na pewno łatwiej znieść bass niż pisk. Jeżeli chodzi o bassy to nie wiem czy cokolwiek zostało wytłumione(katalogowo tłumia 20dB), ponieważ bass czułem całym ciałem. Mam nadzieje,że chociaż po części ten artykuł do serca.

Jeżeli macie jakies pytanie to pisać: ilovetrance@chajpa.pl

sweet sorrow
chajpa.pl