Relacja: Halloween w Mandragorze (Gdynia)
Tegoroczne Halloween w Mandragorze można wpisać na listę niewielu jak dotąd najbardziej udanych eventów tego klubu. Niestety ostatnimi czasy Mekka gdyńskich klubowiczów nie zaskakiwała wyśmienitością organizowanych imprez. Działo się tak, dlatego że cotygodniowe granie opierało się na występach rezydentów. Jednak noc Halloween okazała się ewenementem.

Mimo że otwarta była tylko mała sala ludzi zebrało się dosyć sporo, to jednak całą imprezę można zaliczyć raczej do grona kameralnych.

Mniej więcej po godzinie 22 za decki wskoczył MOS i tak jak zapowiadano w klubowiczów uderzyły lekkie house'owe kwałki. Ku zaskoczeniu secik był całkiem magiczny a działo się tak, dlatego ze Krzysiu zapodał nie tylko nowe tracki, ale również kawałki z przed kilku lat ( Stardust rulezzz :P). Trzeba jednak przyznać że facet ma werwę i rozgrzał publikę. Zaraz po nim wszedł Drwal (co prawda nie wmieszał się bo nie pozwoliła na to różnica w gatunkach muzycznych) serwując klubowiczom progresyvne kawałki ( nie ukrywam że 1 kawałek w secie powalił mnie na nogi, jak dostane tytuł na pewno go tu umieszczę). Publika poruszala się w rytm houseowych brzmień a mały parkiet okazał się zbyt mały. Secik Jarka okazał się wielkim rarytasem tego wieczoru.

Na zakończenie stery przejęli Greg & Slick zapadając nam secik w stylu elektro. Poleciało sporo znanych klubowych kawałków a i też sporo ciekawych rmx'ów tracków słyszalnych w TV.

Reasumując. Ten ewent. Zaliczam do jednych z najlepszych, który odbył się w tym klubie i cytując pewną sławną postać krzyczę z niedosytem "JA CHCĘ JESZCZE RAAAAZ"


Zobacz Fotorelacje >>

"Daimoku"
chajpa.pl
C o p y r i g h t © C h a j p a . p l 2 0 0 6