Wale tynki
Na wstępie od razu powiem, nie to że nie lubię, ale ja wręcz nienawidzę walentynek !!! Jest to chyba najgłupsze święto jakie zawędrowało do naszego, jakże bogatego kulturowo słowiańskiego kraju. Mamy tak wiele pięknych tradycji, więc po co nam jakieś głupie walentynki ? Jest to święto kiczowate i komercyjne, nie znajduję w nim żadnego miejsca dla siebie i swoich uczuć. A od tych serduszek robi się aż niedobrze. Gdzie się nie obejrzę... na wystawie w sklepie - serduszka... w telewizji - serduszka... na mojej wycieraczce - serduszka... w szkole - serduszka... na ulicy - serduszka... nawet moja skrzynka jest cała zapchana serduszkami !!! Bleeee !!! Czy to jakieś święto kardiologów ?! A może walka z zawałami ?! Te wszystkie serduszka są zbyt różowe, ludzie zbyt słodcy a rzeczywistość i tak jest szara i brzydka. A walentynki to PORNOGRAFIA EMOCJONALNA !!! To tandetne święto, każda para jakby nie miała co robić to tylko potrafiłaby się ślinić na każdym kroku. Dla mnie to dzień jak każdy inny. Czy tylko w ten dzień każdy kocha mocniej ?! To jest chore !!! A tak apropos, czyż to nie idiotyzm, żeby święto zakochanych robić w środku zimy? Fakt, dla Amerykanów może i nie, bo na Florydzie słonko praży aż miło :] .

Tak czy siak walentynki nacierają. Walentynki to cudowny czas w roku, kiedy to można sprzedać absolutnie wszystko byle by tylko było czerwone i w kształcie serca ( walentynki to nie święto zakochanych, ale raczej kupców ). Mi się kojarzą z jednym wypadem po sklepach. Otóż, w któreś walentynki jeździłam po sklepach z armaturą, bo chciałam kupić kran (śmieszne co nie? :D no cóż jedna z niewielu domowych decyzji jakie mogłam podjąć ). Nagle w jednym z nich zobaczyłam muszlę klozetową z naklejonym wielkim sercem i napisem - "promocja walentynkowa" :D . Chciało mi się śmiać. Sorki ... Ja nie mogłam się powstrzymać od śmiechu !!! Wręcz turlałam się po podłodze :D !!! I od tamtej pory, z tym właśnie kojarzy mi się to tandetno - wazeliniarskie święto !!! Mylę się, czy nie? No dobra, dla niektórych jest to zapewne miłe i romantyczne święto, które można wspaniale spędzić ... Pod warunkiem ... Pod warunkiem, że ma się je z kim spędzić!!! W przeciwnym wypadku jest to trochę ... hmm ... jakby być na diecie w Tłusty Czwartek :/ !!! No i wyobraźcie sobie, że w całym moim wypełnionym przygodami, już nie takim znowu krótkim życiu :P ,nie miałam z kim dzielić tych chrzanionych walentynek !!! Ale oczywiście w jakieś absurdalne dni, jak np. 17 sierpnia, 8 maja, 20 czerwca czy inne równie bez sensu, byłam zawsze w posiadaniu jakiegoś faceta na wyłączność. Tylko oczywiście, uparcie tego feralnego 14 lutego zostawałam bez tej przyjemności :( . Czy walentynki nie mogłyby być 29 lutego? Wtedy byłyby tylko raz na 4 lata :) . Ale nie, one przychodzą złośliwie co roku !!! Z obrzydliwą punktualnością. I żeby tradycji stało się za dość, w tym roku również je spędzę oglądając durne romantyczne komedie, które widziałam przynajmniej po 10 razy każdą i będę udawać, że się świetnie bawię :] . Fakt, że obchodzę walentynki :] ,obchodzę ale z daleka !!! No więc oficjalnie chrzanić walentynki !!! Ale jakby ktoś miał jakiś niepotrzebny bukiet róż, to może mi go wysłać, nie obrażę się ;) ...

rose
rose@chajpa.pl
chajpa.pl